Spotkanie z Wojciechem Jagielskim.

W dniu 4 października 2016 r. grupa uczniów pod opieką p. Małgorzaty Czapigi – Maciąg uczestniczyła w spotkaniu autorskim z panem Wojciechem Jagielskim, które odbyło się  w sali konferencyjnej Biblioteki przy ul. Reja.

Pan Wojciech Jagielski jest dziennikarzem, reportażystą, autorem książek „Modlitwa o deszcz”, „Trębacz z Tembisy”, „Wszystkie wojny Lary”.  W latach 1986–1991 pracował w Polskiej Agencji Prasowej, następnie dołączył do „Gazety Wyborczej”. Współpracuje z PAP, BBC i „Le Monde”. Jego reportaże poruszają problematykę Afryki, Azji Środkowej, Kaukazu i Zakaukazia. Wojciech Jagielski był obserwatorem konfliktów zbrojnych w Afganistanie, Tadżykistanie, Czeczenii, Gruzji.

Podczas spotkania przybliżył nam tajniki zawodu dziennikarza, opowiadał o swoich wyjazdach, szczególnie w miejsca bardzo niebezpieczne, gdzie trwały wojny, zamieszki, gdzie ginęli ludzie. Opowiadał o swoich przygotowaniach do tych wyjazdów, szczegółowych analizach planów i map. Wspominał też o współpracy z Krzysztofem Millerem fotoreporterem wojennym: „Dla mnie Krzysztof Miller nie jest fotografem, a raczej kimś bardzo bliskim; niemal jak ktoś z rodziny – wspominał zmarłego dziennikarz – trudno mi powiedzieć czy byliśmy przyjaciółmi; prawie w ogóle nie spotykaliśmy się w Warszawie. Spotykaliśmy się na lotniskach i one były granicą, którą wspólnie przekraczaliśmy. Wtedy to moje życie toczyło się z nim. On był wówczas moim towarzyszem, tak jak w Warszawie towarzyszem życia była rodzina. Jeździliśmy razem przez ponad 20 lat. Nawet nie wiem, na ilu wspólnych wyjazdach byliśmy. Około pięćdziesięciu?”

Opowiadał też, że fotoreporter od kilku lat leczył się z zespołu stresu pourazowego (PTSD). Miller przechodził terapie indywidualne oraz grupowe wraz z weteranami wracającymi z wojen z Iraku i Afganistanu. Podzielił się też z nami informacją, jak on się uchronił przed tą straszliwą chorobą.

         Wspominał o  swoich spotkaniach z Ryszardem Kapuścińskim, którego książki były dla niego wyznacznikiem, przewodnikami, jak podczas swoich podróży mógł te informacje zweryfikować.

         To był mile spędzony wieczór z ciekawym człowiekiem.